Znaleźliśmy miejsce na wesele!

Jak tylko podjęliśmy decyzję o ślubie w tym roku wiedziałam, że data i miejsce (które nam się spodoba) będą najważniejszą, a zarazem najtrudniejszą rzeczą do znalezienia. To co słyszałam od wszystkich to: na termin czeka się minimum 1,5 roku!

Wysłaliśmy trochę zapytań o terminy, nie ma co ukrywać, większość z nich proponowała ślub w środę, kiedy słyszeli, że zależy mi na wrześniu. To mój ulubiony miesiąc, przez ostatnie lata ciepły, kojarzy mi się z wycieczkami do lasu i pięknym, niskim słońcem.

Udało się!

Znaleźliśmy nasze miejsce! Opowiem Wam o nim trochę… Nazywa się Stodoła Borucza 43, znajduje się ok. 40 kilometrów od Warszawy i jest nowoczesną stodołą. Agnieszka i Mateusz pracowali nad jej ukończeniem 4 lata! Miejsce jest przepiękne… w otoczeniu sam las i łąki, piękna, ciemna bryła z dużymi przeszkleniami, brzozy na działce i STAW! Jak uda nam się to wszystko ustawić, to może nawet sama ceremonia zaślubin odbędzie się właśnie na pomoście! Obiekt jest jeszcze wykańczany, startuje w maju i nie ukrywam, że bardzo się z tego powodu cieszę! Dzięki temu zarezerowaliśmy termin, na którym nam bardzo zależało!

Jestem taka szczęśliwa, że nawet sobie nie wyobrażacie. Już widzę, że Aga i Mateusz doskonale mnie rozumieją, więc jestem pewna, że razem wyczarujemy piękny czas! Więcej pokażę Wam na stories, bo nagrałam filmik podczas naszej wizyty weekendowej tam.

Co sądzicie na pierwszy rzut “oka”? Macie jakieś porady dotyczące ślubu plenerowego?

o Autorze
Avatar
Joanna jest założycielką Instacademy - miejsca, które promuje wiedzę dotyczącą Instagramu. Zdobyła doświadczenie tworząc od zera jedną z najbardziej zaangażowanych grup odbiorców marki w Polsce (130 tysięcy fanów), a następnie powtarzając ten sukces na swoim prywatnym profilu. Kocha podróże, dobre jedzenie i swojego kota Puszka.

19 komentarzy

  1. Już czuć ten klimat i patrząc na zdjęcia można zaszaleć. Ja na ślubie plenerowym byłam raz i to było coś pięknego. Przy takim ślubie plenerowym urzędowy się chowa. Wszędzie kwiaty taką bliskość z naturą się czuło. I zresztą całkiem inna atmosfera. Do tego piękny słoneczny dzień, szum strumyka… Ach coś pięknego.

    1. Ja nigdy nie byłam! Jak masz jakieś przemyślenia to koniecznie się podziel, bo fakt ze w takim nie uczestniczyłam jakos mnie stresuje 😀

  2. Ale cudowne miejsce! Już sobie wyobrażam te dekoracje – Ty to na pewno zrobisz w takim cudnym stylu :))) Nie mogę się doczekać kolejnych niusów!

  3. Ale super!!! Zakochałam się w tym miejscu! 😍 trzymam kciuki za dalsze przygotowania 😊 i już się nie mogę doczekać – będziesz miała z pewnością przepiękny ślub 😊 pozdrawiam serdecznie 😘

  4. Ale super miejsce!
    My od maja ruszamy z naszymi poszukiwaniami i marzy nam się coś podobnego 🙂
    Asiu a Wy chcecie ślub kościelny czy cywilny? Bo my marzymy o ceremonii na świeżym powietrzu, ale ksiądz powiedział że nie ma takiej opcji, więc chyba zmienimy zdanie na cywilny….

    1. Kasia, razem z narzeczonym postąpiliśmy tak samo. Niestety ślub kościelny nie może odbywać się w plenerze, dlatego zdecydowaliśmy się na cywilny i będziemy mieli ślub naszych marzeń ❤️

      Co do stodoły.. wyglada pięknie , a ślub plenerowy to wyśmienity pomysł ! 🙂 Poszukaj może kogos kto pięknie zagra na skrzypcach lub wiolonczeli podczas ceremonii, jeżeli oczywiście lubisz takie klimaty. Pozdrawiam !

    2. Kasia, widziałam już że ludzie brali ślub kościelny na dworze, więc chyba nie jest to zabronione, może poprostu trzeba znaleść bardziej otwartego księdza ?:)

      Jeśli chodzi o post to miejsce super z klimatem – sama bym
      się na takie skusiła, jednak trochę za daleko do Warszawy;) a co do wrzesnia to sama planuje ślub w tym miesiącu – wydaje mi się że jesienne ślubu maja duuużo uroku 🙂

  5. Ja byłam na takim ślubie ! W Stodole Wszystkich Świętych ( chociaż mówili tez na to miejsce chyba „oczyszczalnia” napewno znajdziesz w internecie.bylo przepięknie 😍 normalnie magicznie. Tylko to był ślub humanistyczny ( chyba nic nie pokręciłam 😅)wiec nic nie podopowiem odnośnie organizacji. Na tum „moim” ślubie wiele rzeczy było rewe- klimat, atmosfera, widoki- nie do pobicia. Kelnerzy wozili napoje na taczkach 😂😁 . Słabe było jedzenie i mało mieści do tańca, ale to pewnie Indywidulane odczucia.🙂

  6. Miałam ślub plenerowy, ciesz się tym, bo to najpiękniejsza możliwa opcja na ślub! I to jeszcze w takim miejscu! 😍
    Ja nie miałam żadnego zadaszenia na ślub, więc kupiłam parasolki przezroczyste. Tak, na wszelki wypadek. Na szczęście się nie przydały 😉

  7. Jakie cudne miejsce! Nie byłam na żadnym ślubie plenerowym (jeszcze), ale wyobrażam sobie, że tak naprawdę tylko pogody potrzeba, żeby się świetnie bawić 🙂

  8. My byliśmy kilka lat temu na weselu, w otoczeniu lasu, sala była na takim półwyspie na jeziorku, dookoła zieleń, kwiaty, woda ogólnie pięknie. Niestety gdy słońce zaczęło zachodzić pojawiła się plaga komarów na które nie pomagały zapalone pochodnie antykomarowe wokół sali, siatki w oknach i spray na komary. Nie dało się siedzieć ani tańczyć. Większość gości przedwcześnie zebrała się do domu. Następnego dnia miałam bąbel na bąblu i ogromne opuchnięcie, myślałam nawet nad wizyta na pogotowiu, zimne okłady, maść i wapno trochę pomogły. Ogólnie zapamiętam to do końca życia jako wieka traumę, na szczęście ma wesele nie zabraliśmy dzieci.

  9. Wspaniałe miejsce! Kiedy myślę o swoim ślubie w przyszłości właśnie w takim miejscu sobie go wyobrażam, więc nie mogę się doczekać jak będzie wyglądało twoje wesele

  10. Kochana, ale cudownie! PS w tym roku również wychodzę za mąż w przepięknej stodole, niedaleko Szczecina 😀 Widzę, że Bratnie z nas duszę, więc częściej muszę Cię odwiedzać i czerpać inspiracji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *