fbpx

#tbt Kwiecień

Kwiecień był zdecydowanie najdziwniejszym miesiącem ever! Świadomość, że jedynym bezpiecznym miejscem jest dom i przeorganizowanie w zasadzie całego dotychczasowego życia sprawiło, że to właśnie kwiecień 2020 został zwycięzcą najdziwniejszego miesiąca, jaki przeżyłam. Gratulujemy zwycięzcy! Ale żeby nie było. Wyjątkowość tego miesiąca miała również mnóstwo swoich plusów, na których cały czas staram się skupiać i to właśnie o nich przeczytacie w tym wpisie!

W tym miesiącu postawiłam na działanie. Postanowiłam szukać realnych korzyści z tego, że w końcu mam czas robić to, co zawsze chciałam, ale nie było kiedy. Rozpoczęłam od jeszcze intensywniejszego spędzania czasu w kuchni, czego rezultatem było moje pierwsze w życiu ciasto drożdżowe w postaci bułeczek z budyniem, wspólne śniadania i obiady jedzone na balkonie i wciąż, nieustająco – mnóstwo rosołu!

Razem z Wojtkiem kształcimy się w zakresie planszówek i czytania książek. W końcu rozpoczęłam przygodę z haftowaniem i szczerze przyznaję, że nie spodziewałam się, ile radości i spokoju mi to przyniesie. W połączeniu z ciekawym filmem na Netflixie, jest to ostatnio jedna z ulubionych form relaksu i czas, w którym moje ręce nie dotykają telefonu!

Postanowiłam również wrócić do malowania, na które nie miałam nawet chwili od czasów studiów. Kupiłam wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy (no i jeszcze więcej rzeczy, które może nie są niezbędne, ale po prostu musiałam je mieć, bo kocham piękne piśmiennicze akcesoria!), posprzątałam nasze biuro i zaadaptowałam je na mój artystyczny kącik. 

Kolejnym ciekawym zajęciem było stworzenie od podstaw własnej biżuterii. Wszystkie potrzebne sprzęty oraz elementy biżuterii zamówiłam z allegro ze sklepu Korallo. 

Skoro o biżuterii mowa, to muszę przyznać, że nowe pozłacane pierścionki z kwiatowymi aplikacjami od Apartu przerosły moje najśmielsze oczekiwania! Są bardzo delikatne i dziewczęce, przez co nie wyglądają ciężko i poważnie. To chyba prawdziwa miłość, albo nowe uzależnienie!
Jeśli chcecie zobaczyć ten pierścionek z bliska – klikajcie!



W kwietniu postanowiłam też zrobić coś po raz pierwszy. Jako ambasadorka Neo Nail zawsze staram się Was inspirować pięknymi połączeniami kolorów i wzorów na moich paznokciach, a ostatnio poszłam o krok dalej i na własnej skórze przekonałam się, że manicure hybrydowy można wykonać samodzielnie w domu, do czego i Was zachęcam! Wykonałam go krok po kroku wspierając się instrukcją z zestawu i wyszło! Naprawdę wyszło! Także jeśli jeszcze nie próbowałyście, to nie czekajcie, tylko wchodźcie na Neo Nail i róbcie hybrydy same! W końcu my kobiety, zawsze damy sobie radę!

Skutkiem bycia ambasadorką najpiękniejszej biżuterii na świecie i super lakierów hybrydowych jest nałogowe spoglądanie na własne dłonie i zachwycanie się nimi! To się nazywa #selflove moi drodzy 😀

Święta spędziłam w domu, dlatego przed Wielkanocą postanowiłam razem z moją mamą podarować malutki drobiazg naszej całej rodzinie, której w tym roku niestety nie zobaczyłam w święta i wymyśliłyśmy, że będą to KARTKI WIELKANOCNE! Wycinałyśmy, przyklejałyśmy i składałyśmy! Świadomość, że taka karta powędrowała do naszych bliskich i sprawiła im odrobinę radości napełniła mnie radością na cały świąteczny czas.

W kwietniu dzielnie wspieraliśmy także warszawskie restauracje! Nie dość, że mogliśmy się najeść, to jeszcze pomogliśmy lokalom gastronomicznym przetrwać najtrudniejszy dla nich czas. Było to między innymi klasyczne i jak zawsze przepyszne śniadania z Charlotte oraz z mojego ulubionego Cafe de la Poste, a także SHOKU, Tutti Collori i burgery z Po Byku, które zabraliśmy jako prowiant na nasz pierwszy piknik w tym roku!

Czas spędzony w domu zmusił mnie w końcu do porządków w szafie, co zaowocowało relacjami związanymi z moją garderobą, które dosłownie pokochaliście! Trochę tęskniłam za kontkatem z Wami i nagranie dla Was tylu ciekawych materiałów dodało mi dużo motywacji do działania! Więc czekajcie na więcej na profilu @jbanaszewska! 

Oprócz tego wspólnie z Wojtkiem zagospodarowaliśmy nasz balkon! Jeszcze trochę zostało do finalnego efektu, ale jest już bliżej niż dalej! Puszek zyskał kolejne meble, które może okupować i uciekać od nas, bo biedak chyba jest już zmęczony wiecznym głaskaniem i zaczepianiem go podczas drzemek 😉 

Cieszę się, że udało mi się zmienić ten miesiąc w czas pełen ciekawych aktywności i działań, których wcześniej zwyczajnie nie miałam czasu robić. Ciężko było wyjść z dołka, ale jak już wyskoczyłam, to od razu postanowiłam działać.

Pamiętajcie, że jeśli szukacie inspiracji na kreatywne spędzanie czasu, to cały czas możecie otrzymać go w gratisie do zamówienia w naszym sklepie!

Życzę Wam mnóstwa energii do działania, żebyście mogli spożytkować ją w możliwe najbardziej kreatywny sposób, na który wcześniej nie było okazji!

Udanej majówki kochani!

o Autorze
Karolina Rutkowska
Karola jest instafreakiem i fotografem samoukiem. Uwielbia wszystko co estetyczne i uporządkowane. Z zawodu jest kucharzem, a na przekór wszystkim studiuje dziennikarstwo. Jest największą fanką swojego chłopaka i dwóch świnek morskich Klementynki i Brukselki. Profil IG @karodziejka

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *