fbpx

Spódnice – jak i z czym je nosić?

W ubiegłym roku spontanicznie rozpoczęłam cykl na Instastories dotyczący mojej garderoby. Mówiłam już o strojach kąpielowych i idealnych boyfriend jeans. Przyszedł więc czas na spódnice. W tym wpisie pokażę Wam jak je noszę, z czym łączę oraz które fasony wybieram i dlaczego.

Gust i sylwetka a wybór spódnicy

Jeśli obserwujecie mnie na Instagramie to wiecie, że kocham kolorowe i wzorzyste ubrania, a garderobę dobieram tak, jak mi się podoba! Nie chodzę jedynie w rzeczach, które mnie optycznie wyszczuplają, lub w mogę się w nich ukryć od stóp do głów. Chodzę w tym, co mi się podoba i co mam ochotę założyć danego dnia. Spódnice noszę cały rok. Mam ich mnóstwo i żadna z nich nie jest klasyczna, ani jednokolorowa. Kupuję krótkie, długie, plisowane, gładkie przewiewne, albo grubsze – idealne na jesień i zimę. Tutaj zdradzam Wam mój protip: jeśli nie lubicie nosić rajstop: ja do późnej jesieni unikam rajstop jak ognia, ale żeby nie marznąć pod spódnicę zakładam kolarki, które są teraz dostępne praktycznie wszędzie. Dopiero w ostateczności wkładam rajstopy, ale dopóki mogę – chodzę bez!

Mam duży biust, dosyć szerokie biodra i mocno zarysowaną talię i będąc posiadaczką takiej figury trzymam się jednej najważniejszej zasady nosząc spódnice: Zawsze spódnica kończy się w talii, czyli najwęższym punkcie mojego tułowia. Nie pod biustem, nie na biodrach, tylko w talii. Jedynym wyjątkiem od zasady była ciąża, gdy z wiadomych powodów spódnice kończyły się pod moim biustem. Jeśli jednak nie jesteście w ciąży i tym bardziej nie chcecie wyglądać jakbyście były, to po prostu nie podciągajcie tej części garderoby tak wysoko.



Moja ulubiona długość i fason spódnicy

Nauczyłam się nosić spódnice o każdej długości – zarówno długie, jak i mini. Najważniejsze, to czuć się w tym jak wyglądamy po prostu dobrze! Kocham krótkie przewiewne spódniczki, ale najwięcej mam jednak tych o długości midi, czyli do połowy łydki. Najczęściej wybieram te w kształcie litery A. Niektórzy nazywają je trapezowe, inni mówią, że są cięte z koła. Chodzi po prostu, żeby była na gumce, lub miała odpowiedni, dopasowany rozmiar w talii. Ze sklepu Laurella mam kilka takich, które samodzielnie się zawiązuje na zakładkę, dzięki czemu mogę je idealnie dopasować do mojej talii podkreślając ją. Taki fason pozwala również świetnie ukryć nielubiane boczki, czy brzuszek. Dodatkowo wygląda się dziewczęco, a a podczas chodzenia materiał pięknie się układa i faluje. Kocham!

Z czym łączę spódnice?

Zazwyczaj do spódnic dobieram tiszerty, które nawiązują kolorystycznie do wzoru spódnicy. Często też dobieram do nich luźne swetry, które wkładam w spódniczkę. Najlepiej zobrazują to zdjęcia moich stylizacji:

Gdzie szukam wyjątkowych egzemplarzy?

Mam kilka ulubionych sklepów, w których szukam spódnic, ale nie trzymam się kurczowo tych adresów. Będąc na zakupach potrafię znaleźć ciekawe fasony zarówno w sieciówkach jak i zaglądając do sklepów małych marek, ale wolę szperać w Asosie niż w H&M, bo szwedzką sieciówkę znają po prostu wszyscy 😉

Najczęściej spódnice kupuję w:

  • Asos
  • Laurella
  • Femi Stories

Czas na przegląd sklepów, czyli inspiracje dla Was!


Mam nadzieję, że wyczerpałam temat i zainspirowałam Was do noszenia spódnic. jeśli macie jakieś pytania, to śmiało możecie zadawać je w komentarzach! Pamiętajcie, że możecie ubierać się jak chcecie i tylko od Was zależy, co na siebie założycie. Najważniejsze aby czuć się dobrze, reszta jest nieistotna.


o Autorze
Avatar
Joanna jest założycielką Instacademy - miejsca, które promuje wiedzę dotyczącą Instagramu. Zdobyła doświadczenie tworząc od zera jedną z najbardziej zaangażowanych grup odbiorców marki w Polsce (130 tysięcy fanów), a następnie powtarzając ten sukces na swoim prywatnym profilu. Kocha podróże, dobre jedzenie i swojego kota Puszka.

2 komentarzy

  1. Asia – super post rozszerzający to co już kiedyś wrzucałaś na ig, może w końcu przekonam się do noszenia spódnic przy moim plus size 🙂

  2. Po Twoim stories zaczęłam przeglądać sklepy w poszukiwaniu spódnic. Bo chociaż jestem team sukienka to mam też trochę bluzek których nie mam z czym nosić odkąd praktycznie przestałam nosić spodnie.

    Jedna uwaga do tekstu, spódnica cięta z koła to nie to samo co trapezowa, obie maja mniej więcej kształt litery A albo trapezu, ale ta cięta z koła jest faktycznie cięta z koła, jak w niej usiądziesz na podłodze to rozłoży się dookoła na płasko tworząc wielkie koło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *