Torba do szpitala. Co zabrać na porodówkę?

Końcówka drugiej ciąży to idealny moment na spisanie moich przemyśleń dotyczących torby do porodu. Przy okazji pierwszego porodu miałam okazję sprawdzić co realnie przydało mi się w szpitalu, a co w torbie okazało się zbędnym ciężarem. Tym razem czuję, że jestem przygotowana na każdą ewentualność, więc nie przedłużam i zapraszam do zapoznania się z moją listą, co spakować do torby!


Torba do szpitala prywatnego i publicznego – czym się różnią?

Wiem, że moje obserwatorki na Instagramie podzielone są na kilka obozów. Niektóre z Was wolą krótkie treści, więc najchętniej oglądałyby wszystko w formie Instastories. Inne uwielbiają z kawą w weekend przejrzeć mojego bloga siedząc na kanapie – serio, tak mi piszecie! Inne znowu pokochały formę wideo i stały się wiernymi fankami moich materiałów na YouTubie. Wychodząc na przeciw Waszym oczekiwaniom postanowiłam oprócz filmu na YT spisać listę tutaj, w formie artykułu.

W filmie wystąpiła ze mną Zuzia znana większości jako LaMakeupeBella na YouTubie. Wspólnie stworzyłyśmy dla Was obszerny materiał o naszych doświadczeniach porodowych. Zuzia opowiadała co zabrała na porodówkę w publicznej placówce, a ja pokazałam Wam zawartość torby do szpitala, którą zabiorę do prywatnego szpitala już niebawem. filmie zobaczycie czym różnią się nasze torby, jakie mamy asy w rękawach jeśli chodzi o porodowe gadżety, które dosłownie uratowały nam tyłki (serio, dosłownie ;)) i opowiemy o doświadczeniach i realiach związanych z porodem.

Po porodowe smaczki odsyłam Was więc do filmu. Żeby Was zachęcić napiszę zdanie, które obie wypowiedziałyśmy na końcu całego materiału. Same chciałybyśmy przed porodem obejrzeć taki film. Jestem z niego naprawdę dumna, więc szczerze zapraszam!


A teraz coś, coś dla tych, które uwielbiają krótko, jasno i na temat.

Organizacja torby do szpitala

Chwilę po porodzie stajecie się pełnoprawnymi mamusiami i w zasadzie życie wrzuca Was na głęboką wodę. Dzidziuś chce jeść i się przytulać, Wy chcecie się przebrać, albo wykąpać i wtedy liczy się każda minuta. Aby zaoszczędzić czas i swoje nerwy, warto w torbie wszystko posegregować. Na porodówkę zabrałam Mommy Bag oraz kurę, którą niosłam pod pachą. Jeśli będziecie rodzić same warto przemyśleć walizkę na kółkach. Ale to, co jest kluczem do sukcesu to…

Woreczki strunowe z Ikea oraz karteczki do podpisania zawartości. Pozwolą Wam zachować porządek i pomogą szybko znaleźć w torbie najważniejsze rzeczy. Ja pakowałam do woreczków rzeczy tematycznie. Oddzielnie śpioszki, oddzielnie moje kosmetyki i wszelkie pielęgnacyjne rzeczy dla dziecka. Tym sposobem nawet jeśli się coś wyleje, to do ogarnięcia mamy jeden woreczek, a nie całą torbę.


Ubranka i akcesoria dziecka

Ja kierowałam się zasadą: 5 pełnych kompletów ubrań dla Bąbla. Pełny komplet oznacza ubranie bobasa od stóp do głów. Jeśli Wasz stan zdrowia przewiduje przedłużony pobyt w szpitalu po pójdzie, to pamiętajcie, żeby wziąć tych kompletów więcej. Kierujcie się jednak rozsądkiem i intuicją :).

  • Paczka pieluszek. Medicover zapewnia pieluszki, ale ja w razie czego mam w torbie kilka swoich ulubionych marki Lupilu. Nigdy nie wiadomo – może Panicz urodzi się wyjątkowo wybredny i nie będą mu pasować te szpitalne? 😉
  • Śpioszki ze stópkami. Skarpetki to dodatkowe rzeczy, które trzeba spakować, a także ubrać. A tak to ubieramy bobasa w śpioszki, zakładamy czapę i dzidziuś gotowy do przytulania.
  • Piżamki jednoczęściowe, aby maksymalnie ułatwić sobie przebieranie bobasa.
  • Zestaw ubrań dla dziecka na wyjście ze szpitala. Tutaj w zależności, czy jest czerwiec, czy styczeń – odpowiednia zbroja na pierwsze wyjście
  • Paczka chusteczek marki Water Wipes. To najlepsze chusteczki i rzecz, która po prostu przydaje się zawsze. Jak dzidzią się ubrudzi, jak trzeba na szybko wytrzeć pupę, albo kiedy wy zalejecie się zupą podczas jedzenia obiadu w szpitalu. (w Medicover macie też chusteczki, ja biorę WW, bo je kocham :))
  • Pieluszki tetrowe. To podobnie jak mokre chusteczki. Im więcej, tym lepiej. NOŁ LIMIT moje drogie.
  • Śpiworek do spania lub Rożek marki LaMillou. Bąbel ma w nim ciepło i czuje się otulony, a mi jest dużo łatwiej utrzymać takiego malutkiego dzidziusia przy piersi. Rożek usztywnia dziecko i zapewnia mu bezpieczeństwo, a mi komfort.
  • Ręcznik kąpielowy z kapturkiem. (ja nie użyłam, ale warto mieć)

Torba do szpitala – część dla mamy

  • Podkłady poporodowe marki Canpol Babies. Nie wiem, czy wiecie, ale te podkłady, to tak naprawdę po prostu duże podpaski, które zapewniają mamusiom po porodzie komfort. Nie bez powodu podałam markę – te są zdecydowanie dużo bardziej chłonne i mi sprawdziły się o niebo lepiej niż te marki Bella. Polecam konkretnie te i to w wersji NIGHT!
  • Jednorazowe majtki poporodowe marki Horizon. Również dokładnie tej marki. Przewiewne, delikatne i komfortowe.
  • Bawełniane majtki z wysokim stanem od Mamy Ginekolog. Noszę je non stop. Zbierają wszystko co powinny, a w egzemplarzu w kolorze czarnym naprawdę wygląda się nieźle. Warto brać
  • Kimono/ szlafrok do porodu. Niektóre kobiety rodzą w koszulach porodowych, Zuzia rodziła w wielkim tiszercie, a ja po średnich doświadczeniach w dedykowanej koszuli porodowej, tym razem idę na poród w szlafroku. I to nie byle jakim… o tym więcej już niedługo!
  • Staniki do karmienia. Miękkie, nieuwierające, wygodne. Nie robią nic dobrego piersiom, ale szczególnie na początku wygoda była dla mnie o niebo ważniejsza niż wygląd mojego biustu.
  • Kosmetyczka do zawieszenia z przeźroczystymi kieszonkami. Ja spakowałam do niej klasyczny zestaw kosmetyków, które zabieram na podróż.
  • Gumka do włosów.
  • Kura Babci Dany do karmienia marki LaMillou. Rodziłam z nią, leżałam na sali, pod głową, między nogami, karmiłam.. kocham ją!
  • Kilka wygodnych zestawów ubrań dla mamy. Czasem nie będzie czasu się wykąpać, ale gdy włożycie czystą koszulę, czy piżamę od razu poczujecie się jak królowe życia – uwierzcie mi.

Inne ważne rzeczy

  • Butelka do płukania zatok, która idealnie sprawdzi się do podmywania stref intymnych po porodzie.
  • Lanolina do smarowania ust albo do smarowania sutków.
  • Kolektor do pokarmu (będę testować marki Elvie, model Curve). Podczas karmienia jedną piersią zbiera mleko z drugiej piersi co zapewnia Wam komfort i daje pokarm na następne karmienia.
  • Słuchawki – najlepiej bezprzewodowe. Wolne ręce, muzyka w uszach i dzidziuś w ramionach. Wszyscy zadowoleni.
  • Naładowany Powerbank. Nie będę ukrywać, że wisiałam na telefonie non stop. Wszyscy chcieli wiedzieć, czy to już, czy wszystko okej i jak przeżyłam poród. Powerbank zdał wtedy egzamin.
  • Wkładki laktacyjne.
  • Przekąski. Najlepiej te, które uwielbiacie.

Rzeczy, które szczególnie poleca Zuzia do publicznego szpitala:

  • Butelka z filtrem
  • Pieluchy x 1 paczka
  • Zestaw śpiochy + czapeczka x 5
  • Zestaw ubrań dla dziecka na wyjście ze szpitala
  • Mokre chusteczki x 1 paczka
  • Podkłady poporodowe x 1 paczka
  • Jednorazowe majtki poporodowe marki Horizon x 2 paczki
  • Bawełniane majtki z wysokim stanem od Mamy Ginekolog x 2
  • Kolorowy ręcznik, żeby nie było widać ewentualnych zabrudzeń
  • Ciemne koszule do chodzenia po szpitalu po porodzie
  • Ciepłe skarpety
  • Długa oversizowa koszulka do porodu
  • Staniki do karmienia
  • Turban do mycia głowy
  • Ręcznik kąpielowy dla dziecka w razie dłuższego pobytu i potrzeby mycia w szpitalu
  • Rożek Śpiworek do spania
  • Nawilżany papier toaletowy do higieny stref intymnych
  • Muszle ochraniające piersi
  • Lanolina
  • Żelowe kompresy chłodzące do piersi marki Lansinoh
  • Manualny kolektor do pokarmu
  • Laktator
  • Biustonosz do laktatora
  • Butelka do karmienia marki Lansinoh
  • Słuchawki
  • Przedłużacz
  • Wkładki laktacyjne
  • Pieluszki tetrowe
  • Przekąski
  • Pianka ginekologiczna do mycia stref intymnych z właściwościami chłodzącymi marki Ginexid
  • Organizer na płyny do kąpieli, żeby nie brać dużych butelek z Primarka
  • Kosmetyczka do zawieszenia z przeźroczystymi kieszonkami
  • Pomadka do ust
  • Gumka do włosów
  • Poduszka do karmienia

To jak, spakowane? Torba do szpitala na pozór wydaje się być zwykłym zadaniem do odhaczenia, ale kiedy jest już naprawdę blisko godziny zero, człowiek zaczyna analizować, czy oby na pewno wszystko ma.

Na koniec chciałabym Wam napisać jedną ważną rzecz. Jeśli ostatecznie macie przeczucie, że powinnyście spakować jeszcze jedną parę bielizny, albo swoją ulubioną lampę solną – zróbcie to! Poród będzie wyjątkowym momentem i jeśli te jedne majtki, czy lampa solna was uspokoją, dadzą poczucie bezpieczeństwa, to się nie zastanawiajcie.

Mam nadzieję, że rozwiałam Wasze obawy, dodałam otuchy i zdradziłam kilka smaczków, o których nie wiedziałyście. Dajcie znać, co wy spakowałyście do torby do szpitala oraz co Wam się sprawdziło, a co nie!

Skoro torba do porodu spakowana, to teraz zostało tylko czekać!


Sprawdź inne wpisy z kategorii:


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Może Ci się spodobać

Prezentownik dla Dziecka 2020

Przed Wami ostatni prezentownik! Dzięki niemu znajdziecie pomysł na prezent dla dziecka – dowiecie się, co kupić zarówno dla niemowlaka,…

Prezentownik dla Dziecka 2021

W tym roku postanowiłam podzielić propozycje prezentowe dla dzieci na tematy! W końcu przy każdej zabawce jest opis do jakiej kategorii wiekowej…

Wyprawka dla dziecka 2020

Zgodnie z licznymi prośbami podzielę się z Wami moją wyprawkową listą. Znajdziecie tu nie tylko rzeczy, na które się zdecydowałam, ale także plik do pobrania,…