#tbt Kwiecień 2021

Wiosno! Gdzie jesteś? Zaszyłam się w biurze i cały czas tylko wyglądałam zza komputera za okno, a ciebie nie widać. Przyjdź już lepiej i wyrwij nas na spacery, pikniki i spotkania z bliskimi, bo kończą mi się siły! To była oda do wiosny i moje cichutkie żale na zimową aurę w kwietniu, a teraz już bez przeciągania zapraszam Was na podsumowanie miesiąca 😉

Girlboss life reality

Od jakiegoś czasu miałam wciąż z tyłu głowy niepokojące myśli, że moje relacje nie są już tak ciekawe jak kiedyś. Długo analizowałam to w swojej głowie, pytałam dziewczyn w biurze i wciąż nie do końca widziałam przyczynę. Po wielu miesiącach przemyśleń doszłam do kilku wniosków:

  • Od ponad roku moje kreatywne możliwości są ograniczone. Nie mogę Was zabrać na liczne podróże, nie biegam na spotkania i lunche… bo wszystko jest pozamykane. Nic dziwnego, że mam poczucie, że przynudzam. Wszyscy w końcu siedzimy w tym samym bagnie. Siedzimy i czekamy na lepsze dni. To pierwsza przyczyna.
  • Jestem mamą bystrego Bączka, który albo ściąga mi spódnicę do kostek, bo próbuje się utrzymać na własnych nogach, albo robi bałagan niczym diabeł tasmański w bajce i wypada po tym diabełku posprzątać. Bycie mamą zabiera 99% czasu wolnego i długo próbowałam sobie udowodnić, że wcale tak nie jest. Ale jest i to akceptuję!
  • Moja praca w biurze nie jest niczym “nudnym”. I to uświadomiła mi jedna z Was kiedy po raz kolejny na Stories mówiłam Wam, że “dziś kolejny dzień biurze i nic ciekawego się nie dzieje”. Prawda jest taka, że moja praca to 50:50 – praca kreatywna i biurowe obowiązki. Lubię obie formy – czasem wymyślam i tworzę, a czasem realizuję moje pomysły – przygotowuję presety, piszę z markami, dopinam szczegóły różnych projektów, mam spotkania z moim zespołem. Nie wszystko widzicie, ale uwierzcie, że czasem mój mózg ma ochotę wyskoczyć i uciec daleeeko stąd.

Właśnie te powody przekładają się na moje ostatnie analizy. Wiele się zmieniło i w na skutek tych zmian zmienia się też mój content. Dzielę się na moim Instagramie moją codziennością, która w ciągu 3 lat ewaluowała.

Nad czym aktualnie pracujemy?

  • Nad ścieżką, którą ma iść dalej Instacademy – stąd właśnie decyzja o wycofaniu produktów.
  • Nad nowymi produktami, które zastąpią nasz bestseller – Super Master Collection.
  • Nad profilem @instacademy_ na którym 4 razy w tygodniu pojawiają się super treści z zakresu IG i influencer marketingu.
  • Nad moim blogiem, który w przyszłości się zmieni – ale więcej opowiem Wam jak wszystko się wyklaruje.
  • Nad bieżącymi sprawami, od wpisów, po fakturki, opłaty, maile i wszystko inne, co przedsiębiorcy kochają najbardziej 😉
  • Nad ostatecznym zakończeniem remontów w naszych dwóch biurach – ale już coraz bliżej, więc niebawem zobaczycie jak pięknie mamy w biurze!

Bąbel rośnie jak na drożdżach

Dopiero teraz, gdy sama mam dziecko rozumiem moc tych słów! Bączek zaczął już niebezpiecznie kicać w dostawce, dlatego Wojtek dostał bojowe zadanie i nasza córa śpi już w łóżeczku jak duża dzidzia.

Bycie mamą jest niesamowitą przygodą. Człowiek sam się uczy o sobie więcej niż przez całe dotychczasowe życie. Uczy się cierpliwości, wrażliwości, czułości i naprawdę dojrzewa! Mam w końcu pod opieką małego bezbronnego człowieka, który beze mnie sobie nie poradzi! Jest taka słodka, bystra i uśmiechnięta – nie mogłam sobie wymarzyć fajniejszego dziecka!

Ale jest to również niewyobrażalny trud i poświęcenie. Kobiety są cudem świata – dzielą macierzyństwo z życiem zawodowym, albo świadomie z rezygnują z jednej z ról, opiekują się, codziennie planują, myślą za siebie i dziecko, dbają, ogarniają… JESTEM DUMNA Z KAŻDEJ KOBIETY, serio!

#JBanaszewskaPozytywnie

Jak wiecie, moja głowa nie przestaje przetwarzać danych, wymyślać i tworzyć. Wszystkie moje przemyślenia spisałam i postanowiłam się nimi z Wami dzielić. W zasadzie od razu wiedziałam, że platformą, na której będziemy mogły o tym rozmawiać jest live. Nie chciałam jednak mówić do Was sama, dlatego idąc z ciosem stworzyłam cykl, w którym będę zapraszać różne gościnie do rozmów o życiu, akceptacji, modzie, młodości… o wszystkim!

Kulinarny pamiętniczku…

Kocham gotować i mimo, że nie umiem robić tego pod presją czasu, to w kwietniu naprawdę nieźle mi szło. Powoli weryfikuję swoje umiejętności, ilość czasu i możliwości kulinarne. Walczę o swoje zdrowie i szalone hormony, bo chcę mieć kontrolę nad insulinoopornością, a co za tym idzie moim samopoczuciem, poziomem energii i dietą!


Ulubieńcy kwietnia 2021

Nie chcę Wam zanudzić treścią, dlatego od razu przechodzę do rzeczy. Jak co miesiąc pokazuję Wam kilka fajnych produktów, które sprawiły, że ten miesiąc był lepszy!

Mata do zabawy

Nasze małe mieszkanie aktualnie jest torem przeszkód i placem zabaw. Mała najbardziej kocha zabawki, które nimi nie są! Chusteczki, moja torba razem z całą zawartością, szczotka do włosów… Próbujemy jej mimo wszystko wydzielić strefę do zabawy, która będzie czysta i tylko jej. Pomaga mi w tym mata z Gugu the Hero. Szybko się czyści, jest piękna i idealnie odgradza miejsce zabawy dziecka od reszty naszego grajdołka!

Okrągła mata Gugu the Hero

Niebanalne kolczyki

Chodzę w nich non stop! Apart nie zwalnia i nie przestaje mnie zachwycać. Tym razem wybrałam sobie kolczyki, z którymi się nie rozstaję. Na pozór wyglądają klasycznie i nie rzucają się w oczy. Ale gdy moi znajomi zaczynają się przyglądać, każdy mówi, że wyglądają obłędnie. Eleganckie, proste i super jakości.

Polecam Wam serdecznie!

Kolczyki w kształcie serc

Mój jedzeniowy faworyt

Choćbym nie wiem jak była zmęczona, nie miała pomysłu na obiad, motywacji do gotowania… To jak przyjeżdża do mnie paka świeżych warzyw i owoców to zakasuję rękawy i biegnę do kuchni. Prawda jest taka, że jak człowiek ma jakościowy produkt to wiele nie trzeba z nim robić, aby przygotować fajny posiłek.

Swojski produkt

Gołębi sweter z moich snów

Pojawił się na moim instaseories i pojawi się w prezentowniku, bo jest genialny. Mięciutki, w kolorze, który pasuje każdemu i do każdego, o kroju, który nie pogrubia, pięknie podkreśla talię i można go nosić na kilka sposobów. I jeszcze ten splot i guziki… ahh!

Femi Stories zawsze robi dobrą robotę, ale teraz to już przesadzili!

Mój ulubiony sweter

Najwygodniejsze legginsy

Za długie, prześwitujące, zsuwają się… Kto kupował legginsy ten wie, jaka to katorga. I nic dziwnego – producenci często zapominają, że legginsów potrzebują nie tylko osoby o rozmiarze 38, czy 40 i co ważniejsze – też chcą dobrze wyglądać i czuć się pewnie podczas ich użytkowania.

Legginsy od Oceans Apart są jednymi w pierwszych, w których czuję się i wyglądam świetnie! Mają mnóstwo modeli, ale moje serce skradły te z sercem właśnie! 😉

Legginsy z aplikacją w kształcie serca


A jak Wasz kwiecień? Czy czekacie na słońce tak samo jak ja? Ja już nie mogę doczekać się maja – to mój ulubiony miesiąc w roku, czas moich urodzin, kwitnących krzewów w całym mieście, dłuższych wieczorów i ciepłych dni!


1 comment
  1. Czy Bączek zaakceptował już łóżeczko? Jak ją usypiacie? Czy są jeszcze nocne pobudki? Bo wiadomo ze w nocy wygodniej jest odlozyc dzidziula do dostawki i nie trzeba wstawac. Pytam bo tez mnie to czeka niedługo!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Może Ci się spodobać

Prezentownik dla Niej 2021

Szukasz oryginalnego prezentu dla niej? W moim wpisie znajdziesz całe mnóstwo pięknych inspiracji, które trafią w gust każdej kobiety. Wśród…

Prezentownik dla Niego 2020

Przyszedł czas na Was, Panowie! W tym zestawieniu znajdziecie ponad 60 pomysłów i inspiracji oraz dowiecie się, co kupić na prezent dla męża,…