Jak wybrać suknię ślubną?

Przyszedł moment na wybór sukni. Od czego zacząć? Jak przygotować się do wizyt w salonach sukien ślubnych? Opowiem Wam jak się do tego zabrałam.

Na początku szukałam artykułów i informacji na temat przygotowań do przymiarek. Dziewczyny z wedding.pl podesłały mi taki wpis. Dzięki niemu wiedziałam, że:

  1. Sukni warto zacząć szukać ok. 8 miesięcy przed ślubem.
  2. Maksymalnie 2 osoby towarzyszące – ja się zdecydowałam tylko na Agatę – moją świadkową. Nie było stresu, tłumu, za dużo opinii.
  3. Cielista bielizna, biustonosz z odpinanymi ramiączkami.
  4. Jasne skarpetki (miałam czarne i to było fatalne połączenie, cha cha!)

Co dalej? Gdzie szukać inspiracji i fasonów, które najbardziej oddają nasz styl i będą odpowiednie do naszej sylwetki?
Można chodzić od salonu do salonu i wysłuchać opinii niezliczonej ilości doradców. Przymierzyć wszystkie możliwe kroje, odcienie bieli oraz beżu i po tym czasie będzie klarował się obraz Waszej idealnej sukni. Jednak zawrót głowy murowany!

Super alternatywą jest ten katalog sukien ślubny. To największa i jedyna taka baza w Polsce. Znajdziecie tam suknie z dużych salonów, ale również od projektantów. Możecie wykorzystać ten katalog do wyszukania pracowni, która uszyje Wam suknię na zamówienie.
W bazie sukni możecie znaznaczyć kryteria wyszukiwań, na których Wam zależy np. dekolt, długość rękawa, tren, fason itd.

Powiem Wam, że podczas poszukiwań sukni ślubnej w ogóle nie wchodziłam na Pinterest. Tak jak w przypadku dekoracji, kwiatów, motywów jest to źródło niekończącej się inspiracji, tak w przypadku sukni miałam wrażenie, że to nie ma sensu. Dlaczego? Bo co ja zrobię ze zdjęciem sukni? Nie mam pojęcia skąd ona jest, jakiej marki, czy jest w moim przedziale cenowym, czy jest dostępna w Polsce. Dlatego katalog i jego filtry bardzo ułatwiły zadanie. Spędziłam nad nim godziny z Agatą (świadkową)!

Dziewczyny z Wedding.pl zdradziły mi, że już niedługo uruchomią niesamowitą fukncjonalność, która pozwoli Wam wykorzystać znalezione zdjęcie wymarzonej sukni. Jak? Powstaje aplikacja, dzięki, której wyszukacie suknie z zebranych wcześniej zdjęć inspiracyjnych. Wrzucamy takie zdjęcie do aplikacji, a wyszukiwarka pokazuje nam ten konkretny model, jeśli jest on lub podobne wzory są dostępne w katalogu sukien.

Marta Trojanowska

Na koniec dodam, że swoje najważniejsze spotkania i przymiarki mam już za sobą. Wiedziałam od początku, że szukam czegoś innego, niebanalnego, ale wciąż ślubnego. Tak trafiłam do Marty Trojanowskiej. Wpis z wizyty u niej w atelier pojawi się na blogu na dniach, jeśli macie jednak ochotę by zobaczyć relacje z tego dnia to zapraszam Was na profil i przypiętą relację #JBWedding.

Marta Trojanowska

o Autorze
Avatar
Joanna jest założycielką Instacademy - miejsca, które promuje wiedzę dotyczącą Instagramu. Zdobyła doświadczenie tworząc od zera jedną z najbardziej zaangażowanych grup odbiorców marki w Polsce (130 tysięcy fanów), a następnie powtarzając ten sukces na swoim prywatnym profilu. Kocha podróże, dobre jedzenie i swojego kota Puszka.

4 komentarzy

  1. A ja polecam ubrać rajstopy! 🙂 Zawsze to bardziej komfortowe stać przed Panią, która pomaga ubierać suknie w rajtkach niż na samych majtkach :))))

  2. Fajnie że masz możliwości i wykorzystujesz współpracę by znaleźć idealną suknię 🙂 ale jest to też nie potrzebne 🙈 ja suknię znalazłam w katalogu i taką uszyła Pani krawcowa za nie całe 3000.. na spotkanie mogłam zabrać narzeczonego bo wybraliśmy materiały, ma dobry gust i cieszyłam się że mam to obok. Pozdrawiam:)

  3. Moim zdaniem najbezpieczniej rok wcześniej rozglądać się za suknią 🙂 Uważam, że 8 miesięcy przed ślubem to za mało na wybór sukni ponieważ w salonach zamówienie musi nastąpić 6 miesięcy przed ślubem – takie terminy są np. we Wrocławiu i zapewne w każdym większym mieście. Także dla osób, które są niezdecydowane, nie wiedzą czego szukają, wolą to zrobić na spokojnie itp. 8 miesięcy może być za mało 🙂 Zwłaszcza jeśli bierze się ślub w “gorącym okresie”. Chyba, że ktoś jest chodzącym konkretem – to spoko 🙂 Pozdrawiam 🙂

  4. Jestem zakochana w ostatniej sukience <3 Choć do ślubu daleko (bo nie ma z kim), to i tak lubię przeglądać każdą stronę ślubną, a ta jest świetna! Wielkie gratki dla autorów 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *